BS_Sochaczew_Partner

Odpowiedzi na najważniejsze pytania i przeprosiny

Zapraszamy do zapoznania się z odpowiedziami na najtrudniejsze pytania, które padają m.in. na Facebooku. Postanowiliśmy odnieść się do wielu i mamy nadzieję, iż udzielone odpowiedzi rozwieją ostatecznie wiele wątpliwości.

Kto teraz aktywnie działa w Klubie?

Cały czas trenuje prawie 200 zawodników, którzy są pod opieką 7 trenerów, gdyż za chwilę na dobre rozpocznie się nowy sezon rozgrywkowy. W Zarządzie Klubu aktywnie działają 3 osoby: Paweł Trafalski, Grzegorz Ciesielski i Daniel Dudek. Pozostali członkowie Zarządu znaleźli sobie nowy, lepszy „Zarząd”, który może i nie ma tylu zawodników i trenerów, ale ma za to pieniądze. Dla nas nie był to wystarczający argument.

Czym teraz się zajmujecie?

Nie będziemy ukrywać, iż sporą część naszej uwagi pochłaniają działania związane z zaistniałym zamieszaniem. Nie możemy jednak pozwolić sobie na zaniedbanie obowiązków związanych z bieżącą działalnością Klubu. Cały czas organizujemy kolejne treningi i rozgrywki drużyn. Wprowadzamy nowoczesny system zarządzania Klubem, przygotowujemy umowy i regulaminy, które usprawnią działanie Akademii i zapewnią komfort prawny zawodnikom, a także rodzicom. Podjęliśmy rozmowy z zawodnikami i trenerami w sprawie wystartowania za rok w A klasie. Sprowadzamy do Klubu nowych zawodników. Poszukujemy i rozpoczynamy szkolenie nowych trenerów, aby rozpocząć nabory nowych adeptów futbolu. Nie zatrzymujemy rozwoju Klubu, pomimo że aktualnie nasze zadanie jest utrudnione podwójnie.

Kto Wam pomaga?

Patrzymy z wdzięcznością na wsparcie, które otrzymujemy m.in. od zawodników, którzy cały czas trenują i prezentują wspaniałą postawę; od rodziców, którzy mówią, że nas rozumieją i nie podobają się im nachalne telefony, którymi pewne osoby starają się zmusić ich do dowiezienia pociech na treningi „nowej Bzury”; od trenerów, którzy dalej trenują swoich zawodników, w szczególności od trenera Kruszankina, który po ostatnim „Walnym” zadeklarował nawet, iż zapisze się do Klubu jako członek, co istotnie uczynił; od obecnych urzędników i sochaczewskich działaczy sportowych, którzy wspierają nas swoją wiedzą i doświadczeniem, dzięki czemu działamy bez przeszkód; od Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, który podjął kroki w celu zmodyfikowania naszej licencji klubowej, aby nasze pozostałe zespoły mogły brać dalszy udział w rozgrywkach; od przedstawicieli Klubów sportowych z całego Mazowsza, którzy okazują nam wsparcie i dzielą doświadczeniami. 3 osoby nie poradziłyby sobie same z zarządzaniem Klubem i jednocześnie tak trudną sytuacją. Dziękujemy Wam za wsparcie!

Kto ma racje w sporze prawnym?

3 na 4 biorących udział w głosowaniu członków Zarządu twierdzi, iż głosowali za deklaracją, że niezwłocznie zwołają Walne Zebranie Członków, a nie że zwołują je w terminie: niezwłocznie. Tym samym większość Zarządu popiera nasze stanowisko. Tylko jeden członek Zarządu twierdzi, iż głosował w innej kwestii. Werdykt w tej sprawie jest więcej niż oczywisty, bo to właśnie wyrażenie woli przez te osoby jest istotą głosowania.

Co z tą nazwą?

Zadeklarowaliśmy, iż powrócimy do nazwy „Bzura Chodaków”, gdyż zamieszanie wywołane przez pseudokibiców skutecznie odstraszyło potencjalnych sponsorów, a my dla własnego kaprysu nazwy zmieniać nie chcieliśmy. Pytacie nas, co to za sponsor, który uzależnił finansowanie Klubu od zmiany nazwy? Dla nas całkiem typowy. Zmiana nazwy to nic nadzwyczajnego, jeżeli chodzi o warunki stawiane przez sponsora. Co innego, gdy sponsor mający finansować pierwszą drużynę „na dzień dobry” żąda dymisji całego Zarządu i chce przejąć cały Klub organizując bezprawnie „Walne” – to już jest niepokojące.

Dlaczego nikt nie popiera Was na Facebooku?

Nasi oponenci starają się wpływać negatywnie na nasz wizerunek. Pytają, gdzie są nasi zwolennicy? Dlaczego nikt (oprócz mamy jednego zawodnika) nie staje za nami w Facebook’owych przepychankach? Odpowiadamy: bo są to osoby, które przywykły do rozmów w spokojnej atmosferze i w „cztery oczy”, a nie przerzucania się komentarzami na Facebooku. Ponadto po prostu się boją. Boją się grupy osób, która m.in. pojawiła się pod Klubem 12 lipca i 10 sierpnia 2017 r., a my rozumiemy ich decyzję i nie ujawniamy ich tożsamości. Boją się ludzi z zasłoniętymi twarzami, którzy pojawiają się pod Klubem i wykrzykują wulgarne hasła. Nie dziwimy się nikomu, że takich osobistości trzeba się obawiać, chociaż my nie zamierzamy ulec tak prymitywnemu terrorowi i przed takimi ludźmi będziemy się bronić.

Źródło: Fanpage „Kibice Bzury Chodaków”

Dlaczego Unia Boryszew popiera „nowy Zarząd”?

Nie jest żadną tajemnicą, iż szkółka piłkarska Klubu Sportowego Unia Boryszew jest konkurencją dla naszej Akademii Piłkarskiej.

Zapraszamy wszystkich chętnych chłopców na treningi do naszego klubu 😉
Prowadzimy nabory uzupełniające do roczników 2003 – 2005 – 2006 – 2007 – 2009 – 2010.
Zainteresowanych prosimy o kontakt [numer telefonu – przypis KS Bzura].
P.S. Nawiązując do ostatnich wydarzeń w Sochaczewie, w szczególności zapraszamy zawodników z AP Sochaczew zeby mieli gdzie trenowac 😉

Wpis z fanpage’u Unii Boryszew

Dając pełne poparcie dla NOWEGO ZARZĄDU starszego kolegi Bzury Chodaków, zapraszamy wszystkich zawodników na dzisiejszy trening IV ligi o godzinie 19:00 w Chodakowie.
Walczymy by IV Liga pozostała w Sochaczewie.
Apelujemy do naszych byłych zawodników o przybycie na trening

Wpis z fanpage’u Unii Boryszew

Tego typu wpisy świadczą o braku podejścia „fair play” do kwestii konkurencji. Nigdy nie apelowaliśmy o przejście do nas zawodników Klubu, który był w trudnym położeniu. Jest to w naszej ocenie zachowanie niehonorowe. Osoby związane z „nową Bzurą” dziękują Unii Boryszew za wsparcie, a w istocie przyczyniają się do przejścia zawodników do innego Klubu.

Czemu uważacie, że „nowa Bzura” nie da rady?

Ludzie tworzący „nową Bzurę” nie mają wsparcia zawodników, rodziców i trenerów. Ich działania wzbudzają wiele kontrowersji, a my czujemy się przez nich oszukani. Pomimo, iż 9 sierpnia podstępnie starali się przejąć władzę w Klubie, to 10 sierpnia spotkaliśmy się z nimi i chcieliśmy dojść do porozumienia. Zaproponowaliśmy pełnomocnictwo do drużyny seniorów i sfinansowanie wydatków, na które mamy pieniądze z dotacji. Oni odmówili i stwierdzili, że biorą cały Klub albo nic, a na to nie mogliśmy się zgodzić. Po raz kolejny stworzono dla nas zagrożenie, informując kibiców o miejscu i czasie spotkania.
Ta grupa osób nie jest w stanie zebrać drużyny i nie ma trenera, a jednak deklaruje, iż wystartuje w IV lidze. Zawodników można wybrać praktycznie dowolnych, czego my robić nie chcieliśmy, aby nie obniżać poziomu sportowego. Znalezienie trenera z uprawnieniami, to problem, z którym dziś boryka się wiele Klubów IV-ligowych. Zaostrzone przepisy utrudniają to zadanie, a „nowa Bzura” nie znalazła rozwiązania tego problemu. Wystartowanie w rozgrywkach tylko w celu zapłacenia wysokich kar finansowych nie ma sensu, bo zagroziłoby to bytowi Klubu.

Dlaczego śmiejecie się z treningów „nowej Bzury”?

Nie śmiejemy się, bo wycofanie IV-ligowej drużyny z rozgrywek skutecznie zmyło uśmiechy z naszych twarzy. Te „treningi” postrzegamy jako desperacką próbę uratowania IV ligi. Niestety takie działania mogą być dla Klubu szkodliwe. IV liga to przedpole profesjonalnej piłki nożnej, a organizowanie treningów takiej drużyny w składzie 3 zawodników, wiceprezesa, „członka Zarządu” i przewodniczącego Komisji Rewizyjnej jest powodem do kpin w środowisku piłkarskim. Nie chcemy, aby Klub Sportowy z 90-letnią tradycją był obiektem drwin, dlatego prosimy o zaprzestanie takich działań, gdyż są one nieprofesjonalne i nie licują z powagą instytucji, której Panowie chcą pomóc.

Czym zajmują się Wasi prawnicy? Czemu nikogo nie pozwiecie, skoro macie rację?

Prawnicy, z którymi współpracuje Klub, zajmują się aktualnie kwestiami związanymi z prawem sportowym i administracyjnym. W przeciwieństwie do naszych oponentów nie angażujemy się w postępowania karne związane np. z kwestią zniesławienia, czy też pozwami cywilnymi w związku z naruszeniem dóbr osobistych. Wierzymy, iż konflikt ten napędzany jest w największej mierze emocjami, które z czasem umilkną. Nasze działania z zakresu prawa mają na celu zapewnienie stabilnej pracy Klubu i płynności rozgrywek, a nie udowadniania komuś racji lub jej braku.

Dlaczego uciekacie się do argumentów personalnych?

Każdy z nas jest tylko człowiekiem i czasami górę biorą emocje, które nie są najlepszym doradcą. Bardzo nie lubimy, gdy ktoś atakuje nas personalnie, co jest chyba powszechne. Zaczynamy się wtedy bronić, a wiadomo, że najlepszą obroną jest atak i konflikt zapętla się i eskaluje.
W tym miejscu chcielibyśmy przeprosić wszystkie osoby, które czują się urażone naszymi wypowiedziami. Uważamy, iż słowo „przepraszam” to oznaka siły, a nie słabości i może zdziałać ono wiele dobrego.

Nie jestem człowiekiem konfliktowym i zawsze staram się dążyć do kompromisu. Nigdy nie chciałem nikogo urazić swoimi wypowiedziami. Przepraszam, jeżeli ktoś poczuł się dotknięty w związku ze słowami, które wypowiedziałem lub napisałem. Uważam, iż Panowie Felczak, Bartczak, Flakowski, Komorowski, Pętlak i Świstak zasługują na przeprosiny, co niniejszym czynię w imieniu Klubu i własnym: przepraszam Was Panowie, jeżeli jakakolwiek moja wypowiedź Was uraziła. Dziś jesteśmy bogatsi o kolejne doświadczenia i miejmy nadzieję, iż zaowocują one w przyszłości wspólną i owocną współpracą np. za rok, kiedy będziemy potrzebowali wsparcia przy organizacji rozgrywek w A klasie.

Paweł Trafalski – prezes Klubu Sportowego „Bzura Sochaczew”

Nie ukrywam, iż jestem osobą bezpośrednią, która jednak nie chce nikomu wyrządzić krzywdy. Dziś widzę, że ten konflikt zaszedł za daleko i nie ma już nic wspólnego ze sportową zasadą „fair play”, która powinna przyświecać mojemu postępowaniu. Wiem, że muszę dziś przyznać się do błędu i zrobić krok w tył. Przepraszam Panów Felczaka, Bartczaka, Flakowskiego, Komorowskiego, Pętlaka i Świstaka jeżeli poczuli się urażeni moim postępowaniem. Przepraszam ich również w imieniu Klubu, jako osoba uprawniona do reprezentowania Bzury. Wierzę, iż nawet najgorszy początek może być zaczątkiem wspaniałej współpracy, która przyniesie dla tego Klubu wiele dobrego. Proszę się nie zniechęcać i zapraszam do współpracy z naszym nad wyraz ludzkim Zarządem, który jak każdy popełnia błędy.

Grzegorz Ciesielski – wiceprezes Klubu Sportowego „Bzura Sochaczew”

Dlaczego nie dacie sobie spokoju?

10 lipca, kiedy deklarowaliśmy chęć działania na rzecz Klubu, nie było chętnych do podjęcia się tego trudnego wyzwania. Dla nas w dążeniu do celu, liczą się również metody, którymi chcemy osiągnąć sukces. Jesteśmy emocjonalnie przywiązani do Bzury i Akademii. Nie poddamy się w ich obronie. Dziś współtwórcy Akademii proszą, aby nie oddawać jej w obce ręce, co staramy się mieć na względzie. Nie poddajemy się i nie schodzimy z boiska! Postaramy się, aby Bzura wróciła do IV ligi i zadbamy o dalszy dynamiczny rozwój Akademii.

Realizacja: Multimedia Grupa | stat4u