BS_Sochaczew_Partner

Zwycięstwo, na które w pełni zasłużyliśmy

izespolWyjazd do Przasnysza po raz drugi w tym roku zakończył się sukcesem naszego zespołu. Wygrana Bzury 2:0 nie podlegała najmniejszej dyskusji. Co prawda gospodarze, próbując odrabiać straty stworzyli sobie kilka sytuacji bramkowych, w tym nie wykorzystali rzutu karnego, jednak gdyby nasi zawodnicy mieli lepiej ustawione celowniki lub w ich poczynaniach było więcej precyzji, to wynik byłby znacznie wyższy.

Jako pierwsi zaatakowali gospodarze. Już w 4. minucie zagrali prostopadłą piłkę tak, że nasi obrońcy nie zdążyli za napastnikiem. Czujny jednak był nasz bramkarz, który pewnie wyszedł do piłki i nie pozwolił na skuteczne wykończenie akcji. Chwilę potem to my mieliśmy doskonałą sytuację, lecz sędzia boczny nie wiedzieć czemu zasygnalizował spalonego. Tomek Oziemblewski idealnie zagrał w tempo do Konrada Kuśmidra, który miał tylko przed sobą bramkarza, jednak arbiter główny na znak bocznego przerwał akcję, po której powinniśmy prowadzić.

Od tego momentu przejęliśmy inicjatywę, byliśmy częściej w posiadaniu piłki i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 26. minucie po świetnej wymianie kilku podań, sytuację sam na sam wykorzystał Kacper Starek. Potem znowu do akcji wkroczyli gospodarze, którzy byli bliscy wyrównania w 32. minucie. W zamieszaniu w naszym polu karnym zabrakło zdecydowania naszym defensorom i bramkarzowi, jednak zawodnik z Przasnysza uderzył piłkę tak, że przeszła ona tuż nad bramką, ocierając o zewnętrzną część poprzeczki.

W tej części gry Przasnysz nie stworzył sobie więcej sytuacji bramkowych, my zaś w 39. minucie mogliśmy podwyższyć wynik. Dobre podanie na prawą stronę dostał Kuśmider, który idealnie dograł w pole karne do Kamila Stencla. Ten jednak z kilku metrów uderzył wprost w bramkarza.

Druga połowa była o wiele ciekawsza, bo Przasnysz próbując odrobić straty rozluźnił szyki obronne, dzięki czemu wielokrotnie kontratakowaliśmy i dziwne, że zdobyliśmy w tej części gry tylko jednego gola. W 51. minucie odnotowaliśmy minimalnie niecelny strzał z 20 metrów w wykonaniu Pawła Hermana. W 55. minucie gospodarze mogli wyrównać, lecz piłkę wybił praktycznie z linii bramkowej Adrian Binienda. 2 minuty później to my cieszyliśmy się z podwyższenia wyniku. Piłkę na dwudziestym metrze przejął Stencel i nie zastanawiając się przez chwilę uderzył lewą nogą tak, że bramkarz nie miał nic do powiedzenia. Nie dość, że strzał był bardzo mocny, to jeszcze bardzo precyzyjny, w sam róg bramki naszego rywala.

W 73. minucie Kuśmider pociągnął kilkadziesiąt metrów i zdecydował się na indywidualne wykończenie kontrataku, lecz jego uderzenie zablokował obrońca, dzięki czemu bramkarz nie miał problemu z wyłapaniem piłki. Chwilę potem podobna akcja w wykonaniu Hermana, lecz temu zabrakło zdecydowania i praktycznie oddał piłkę rywalom. W obu przypadkach zabrakło ostatniego dokładnego podania, bo takie kontry powinny kończyć się bramkami.

W 80. minucie arbiter podyktował „jedenastkę” za zagranie ręką Darka Jackiewicza w polu karnym. W tej sytuacji, to raczej nasz grający trener przy wyskoku do główki był popchnięty, a ręka była konsekwencją tego faulu. Karnego obronił jednak Konrad Kowalski i już wtedy było wiadomo, że gospodarze nie mają szans na remis. Co prawda Przasnyszanie przez ostatnie minuty atakowali, ale my umiejętnie wybijaliśmy ich z rytmu. W doliczonym czasie gry kolejną naszą kontrę wyprowadził Tomek Trafalski, który zagrał prostopadłą piłkę do swojego brata Piotrka, ale tu świetnie zachował się bramkarz, który przeciął podanie rzucając się skutecznie pod nogi naszego napastnika.

Ostatecznie w pełni zasłużona wygrana naszego zespołu, który pokazał, że był tego dnia zespołem znacznie lepszym. Dynamiczne akcje ofensywne, dobra asekuracja w defensywie i pewna gra bramkarza – to atuty, które zadecydowały o zwycięstwie i bardzo ważnych trzech punktach.

MKS Przasnysz – Bzura Chodaków 0:2 (0:1)
Bramki: 26′ Kacper Starek, 57′ Kamil Stencel

Skład: Kowalski <żk> – Rybicki, Binienda, Jackiewicz, T.Trafalski – Kuśmider <żk> (79′ Pielaciński), Ohams, Oziemblewski, K.Starek – Herman (90′ P.Trafalski), K.Stencel

Pozostałe wyniki 15. kolejki Mazowieckiej IV Ligi (Grupa Północ)
Sobota (26.10.2013)
Błękitni Gąbin – KS Łomianki 1:2
Amator Maszewo – Wisła II Płock 2:4
Mazur Gostynin – Wkra Żuromin 0:2
Ostrovia Ostrów Maz – Bug Wyszków 1:1
Mławianka Mława – Błękitni Raciąż 0:1
Narew Ostrołęka – Polonia Warszawa 0:2
Niedziela (27.10.2013)
Korona Ostrołęka – MKS Ciechanów 2:3
Czarni Węgrów – Naprzód Skórzec 4:1

Aktualna tabela

Poz.  Drużyna M Pkt. Z R P Bramki
1.  Bug Wyszków 15 34 10 4 1 29-12
2.  MKS Polonia Warszawa 15 32 10 2 3 32-7
3.  MKS Ciechanów 15 32 10 2 3 35-26
4.  Mławianka Mława 15 29 9 2 4 23-15
5.  Wkra Żuromin 15 26 8 2 5 23-24
6.  Wisła II Płock 15 25 8 1 6 43-20
7.  Błękitni Raciąż 15 25 8 1 6 27-23
8.  Ostrovia Ostrów Maz. 15 22 6 4 5 27-25
9.  Błękitni Gąbin 15 22 6 4 5 17-19
10.  Narew Ostrołęka 15 19 5 4 6 15-14
11.  KS Łomianki 15 19 6 1 8 19-25
12.  MKS Przasnysz 15 18 5 3 7 20-27
13.  Korona Ostrołęka 15 18 5 3 7 19-27
14.  Naprzód Skórzec 15 17 5 2 8 21-31
15.  Czarni Węgrów 15 15 4 3 8 19-28
16.  Bzura Chodaków 15 15 5 0 10 16-25
17.  Mazur Gostynin 15 10 3 1 11 10-31
18.  Amator Maszewo 15 6 1 3 11 19-35
Realizacja: Multimedia Grupa | stat4u